Startuj z GOLF.PL

Dodaj do ULUBIONYCH

Załóż KONTO POCZTOWE

POLEĆ NAS ZNAJOMYM

 

 
Powrót na stronę główną portalu Wyniki Polskich Turniejów Ranking graczy Forum dyskusyjne Polskie pola golfowe Galeria zdjęć Proshop - sklep ze sprzętem golfowym Poczta Golfowa

 
Google
    Newsletter golf.pl   
 

 

 
 

Zaloguj się!

Nie masz konta?

Zarejestruj się!

 
 
INFORMACJE OGÓLNE
  Golf?
  Historia
  Etykieta
  Reguły gry
  Słownik golfowy
  Szkoła golfowa
  Sprzęt golfowy

DLA WAS
  Proshop
  Poczta
  Forum dyskusyjne
  Giełda

DO POCZYTANIA
  Wiadomości golfowe
  Piórem Persona
  Czytelnia
  Wydawnictwo GOLF.PL
  Recenzje książek
  Recenzje filmów
  "GOLF & LIFE"
  "Vademecum Golfa"
  Mediatour "GOLF"
 
POLSKA
  Pola golfowe
  Turnieje
  Zawodnicy
  Ranking graczy
  PZG
  Galeria zdjęć
  Who is Who

ŚWIAT
  Pola golfowe
  Turnieje
  Zawodnicy PGA
  Tu graliśmy
 
19 DOŁEK
  Ciekawostki
  Humor
  Gry komputerowe
  Oprogramowanie
  Dla Twojego PC
  Katalog stron WWW
 

 
Humor

Zmień kategorię:

  Dowcip  
Telefon nad ranem:
- Hello, Senior Humphrey? Mówi Ernesto zajmujący się pana letnim domem.
- A tak Ernesto. Co słychać? Czy coś się stało?
- Dzwonię, żeby zawiadomić pana o śmierci pańskiej papugi.
- Moja papuga nie żyje? Która? Czy nie ta, która wygrała w międzynarodowym konkursie?
- Tak proszę pana, właśnie ta papuga.
- To straszne, wydałem na nią mnóstwo pieniędzy. Jak zdechła?
- Od jedzenia zepsutego mięsa senior.
- Zepsutego mięsa? Kto dał jej zepsute mięso?
- Nikt senior. Sama zjadła mięso zdechłego konia.
- Zdechłego konia? Jakiego konia?
- Pańskiego wyścigowego araba, zdechł od ciągnięcia wozu z wodą.
- Czy ty zwariowałeś? Jakiego wozu z wodą?
- Do gaszenia pożaru senior.
- Na Boga! Jakiego pożaru?
- Pańskiego domu senior. Zasłony zajęły się od świecy.
- Jakiej świecy? Dom ma elektryczność!
- Świecy pogrzebowej senior.
- Co za pogrzeb do diabla??!!
- Pańskiej matki senior. Przyjechała bez zapowiedzi, a ja myśąc, że to złodziej walnąłem ją kijem golfowym Nike.
Przez moment cisza.
- Ernesto, jeżeli złamałeś ten kij to jesteś zwolniony.
 
  Dowcip  
Za każdym razem kiedy do Johna przychodził sąsiad zawsze chciał coś pożyczyć. Tym razem mu się to nie uda - powiedział do żony widząc zbliżającego się sąsiada.
- zastanawiałem się - mówi sąsiad - czy będziesz dzisiaj używał kosiarki do trawy?
- O... jak mi przykro, ale właśnie dzisiaj zamierzam cały dzień kosić trawę.
- OK, w takim razie nie będziesz używał kijów golfowych. Czy mogę je pożyczyć?
 
  Dowcip  
Pewnego pięknego dnia dwójka przyjaciół wybrała się rundkę golfa. Jeden z nich zagrał potężnego slice'a, który wpadł w gęsty las. Wyciągnął z torby iron 8 i udał się na poszukiwanie piłki. Szuka, szuka i nagle widzi coś błyszczącego w gęstych krzakach. Podchodzi bliżej i widzi, że to kij iron numer 8 w ręce bielejącego ludzkiego szkieletu nieopodal piłki. Zdenerwowany krzyczy do swego partnera.
- Mam duży problem!
- co się stało? - podbiega kolega
- rzuć mi siódemkę - mówi - wygląda na to, że mogę stąd nie wyjść ósemką.
 
  Dowcip  
Mąż i żona świętują swoją 50 rocznicę ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę.
- powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy.
- ale nalegam, powiedz mi proszę.
- no dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- trzy razy, jak to się stało?
- mężu, czy pamiętasz jak 35 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod Twoją nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuje Cię jeszcze bardziej za to co zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- pamiętasz dziesięć lat temu sytuację kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć tej ryzykownej i skomplikowanej operacji?
I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
- moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem.
- Czy pamiętasz tę sytuację kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezydentem klubu golfowego i brakowało Ci 17 głosów?
 
  Dowcip  
Dziadek rozgrywa z wnuczkiem rundkę golfa. Na jednym z dołków, doglegu par 4 dziadek mówi do wnuczka.
- kiedy byłem w Twoim wieku zawsze grałem nad drzewami prosto na green. Wnuczek myśli i postanawia spróbować. Niestey piłka ląduje pośrodku 20 metrowych drzew.
Wnuczek patrzy z wyrzutem na dziadka, który mówi.
- ale wiesz wnuczku, kiedy byłem w Twoim wieku, te drzewka miały po 2 metry.
 
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  Nastepna strona w kategorii Koniec kategorii

 

 

Copyright © Golf.pl Sp. z o.o. 2000 - 2008 I O nas I Reklama I Ochrona prywatności I Kontakt I Błędy I Współpraca

Administrowany przez Libert.pl, Administered by Libert.pl